Bajka profilaktyczna grupy Kapibary. Wyróżnienie w trzeciej edycji projektu “W Krainie Profilaktyki” – czerwiec 2026


















Renata Dobrucka-Ratajczak
Bajka profilaktyczna grupy Kapibary. Wyróżnienie w trzeciej edycji projektu “W Krainie Profilaktyki” – czerwiec 2026


















Renata Dobrucka-Ratajczak
Na początku drugiego semestru roku 2025/2026 zatońskie 6-latki otrzymały zaproszenie do udziału w trzeciej edycji projektu „W Krainie Profilaktyki”, organizowanego przez Biuro Profilaktyki i Przeciwdziałania Uzależnieniom Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zielonej Górze.
Projekt miał być realizowany w oparciu o książkę pt. „Mój Elementarz Profilaktyczny – ze Zdrowinką, Sportusiem i Higienkiem na ścieżkach profilaktyki”. Jego celem było kształtowanie nawyków zdrowego stylu życia, odżywiania i aktywności fizycznej oraz odpowiedzialności za własne zdrowie wolne od uzależnień. Projekt propagował właściwe wzorce zachowań dla dzieci i wdrażał do rozwijania postaw asertywności, empatii, wskazywał na odpowiednie sposoby radzenia sobie z emocjami w trudnych sytuacjach życiowych.
Zadaniem konkursowym projektu było stworzenie własnej grupowej książeczki profilaktycznej z przygodami bohaterów „Elementarza” oraz wprowadzenie do jej treści nowej postaci związanej z uzależnieniami behawioralnymi.
Tematyka projektu okazała się dla nas ważna, zadanie możliwe do zrealizowania, więc grupa Kapibary przystąpiła do projektu. Przedsięwzięcie było bym bardziej ułatwione, iż w ubiegłym roku szkolnym 2024/2025 braliśmy udział w edycji drugiej.
Potrzebowaliśmy tylko trochę czasu na przypomnienie sobie realizowanych wtedy treści i pogłębienie ich o zagadnienia uzależnień na takim poziomie wiedzy, by była zrozumiała dla starszych przedszkolaków.
Wspólnie wybraliśmy postać kota – kolejnego bohatera z Krainy Profilaktyki, przedyskutowaliśmy jak będzie miał na imię, jak będzie wyglądał i czym będzie się zajmował. Dzieci wykonały około pięćdziesięciu rysunków dotyczących całej treści programu profilaktycznego, pani napisała wierszyki i tak powstała nasza grupowa książka pt. „Misja Kota Relaksa”.

10 czerwca 2026 nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu, w którym wzięło udział 16 zielonogórskich przedszkoli. Wśród trójki zwycięzców znalazły się nasze Kapibary. Otrzymaliśmy wspaniałą nagrodę dla grupy w postaci sprzętu sportowego o wartości 2 tyś zł oraz drobne upominki dla każdego dziecka. Wśród nich była kolorowanka z postacią naszego Kota Relaksa.





Bardzo się cieszymy z naszego sukcesu i nagrody. Przedszkolaki poszerzyły swoją wiedzę o tematykę uzależnień behawioralnych. W naszej książeczce było to uzależnienie od nadmiernych zakupów, gier komputerowych i objadania się. Nauczyliśmy się jak z nimi walczyć i co robić, by im zapobiegać. I to jest nasz największy sukces czyli dbanie o zdrowie psychiczne dzieci.
Renata Dobrucka-Ratajczak
I znowu mija kolejny rok, i kolejni absolwenci zatońskiego przedszkola odlatują wysoko w kierunku swoich marzeń, które staraliśmy się im wskazać…
10 czerwca 2026 odbyła się uroczystość zakończenia przedszkola i pożegnania absolwentów. Była to uroczystość dla grupy Kapibary, w której czternaścioro dzieci właśnie kończy przedszkole. Razem z nimi stanęli na scenie troszkę młodsi koledzy i koleżanki, przed którymi tutaj ostatni rok.
Uroczystość rozpoczęła się od piosenki o letniej i wakacyjnej tematyce, o marzeniach lata, które najpierw chce z dziećmi wypocząć, a potem wyprawi je do szkoły. Po piosence młodsze przedszkolaki zapytały absolwentów, czego nauczyły się w przedszkolu, co ważnego zapamiętały i co ze sobą zabierają w swojej głowie i sercu.



Absolwenci opowiedzieli o wspólnych zabawach i rozmowach, o pierwszych przyjaźniach, jakie spotkali w przedszkolu. Wśród ważnych rzeczy, które zabierają na drogę życia wymieniały: odwagę, współpracę, wsparcie i troskę o innych, umiejętność dążenia do zgody, chęć niesienia pomocy i otwarte serce. Dzieci dziękowały za zabawy, naukę, śpiewanie, czytanie, liczenie i rysowanie… Wśród tych wszystkich ważnych słów popłynęła też piosenka o tym, że tak wcale to oni nie chcą jeszcze stąd iść 😉
Ostatecznie przedszkolaki wyśpiewały swoje pożegnanie z przedszkolem, podziękowały paniom i rodzicom, poprosiły tylko by teraz trzymać za nie kciuki. No i na poloneza nadszedł czas.




Po pięknie zatańczonym polskim tańcu narodowym do absolwentów zwróciła się pani dyrektor przedszkola Halina Wilk-Brzezicka. Każdemu zadała jeszcze pytanie, tak trochę z przymrużeniem oka, by sprawdzić, czy wszyscy „nadają się” do szkoły – ale nie było co do tego żadnej wątpliwości. Wspólnie z dziećmi odsłoniła tablo przedstawiające tegorocznych zatońskich absolwentów, a potem rozpoczęło się wręczanie dyplomów ukończenia przedszkola i nagród. Ostatnim radosnym momentem było rzucenie biretami przez absolwentów.



Młodsze przedszkolaki także zostały obdarowane dyplomami i nagrodami książkowymi. Podziękowania za współpracę w całym roku szkolnym zostały też skierowane do rodziców naszych przedszkolaków. A podziękowaniom nadal nie było końca, bo także rodzice składali je dyrekcji, nauczycielom i pracownikom przedszkola. Słodkim finałem wspólnych miłych słów był niezwykły tort.









Słodką ucztę dla wszystkich przygotowali rodzice absolwentów. Zjedliśmy pyszne ciasta i babeczki, smaczne owoce i desery. Wśród tych przyjemności dla oczu i języka pojawiały się jednak tęskne rozmowy i nieco smutne spojrzenia, bo nadszedł czas pożegnania. Ostatnia piękna uroczystość dla absolwentów rocznika 2025/2026.
Do historii naszego przedszkola przechodzą: Maksymilian, Michał, Wojciech, Wojciech, Emil, Konstanty, Pola, Zuzanna, Gabriela, Artem, Kaja, Franciszek, Nikodem i Matylda 🎓

Lećcie wysoko, w kierunku swoich marzeń! Spełniajcie je z wytrwałością i szukajcie w życiu kolejnych wyzwań. Macie siłę, odwagę i moc!
Renata Dobrucka-Ratajczak
Tuż po radosnym Dniu Dziecka, ciągle jeszcze w atmosferze przyjemności – 3 czerwca 2026, zatońskie przedszkolaki wybrały się na wspólną wycieczkę do Muzeum Etnograficznego w Zielonej Górze Ochli. Celem wycieczki było zwiedzanie skansenu i udział w lekcji muzealnej. Pogoda troszkę chciała nam zepsuć nastrój, ale przedszkolaki miały w sobie wiele optymizmu i ciekawości 🌦️
Wycieczka była wspólnym wyjazdem obu grup, ale od samego jej początku – czas spędzaliśmy oddzielnie. Starszaki Kapibary wyruszyły na spacer po uliczkach i chatach skansenu, a Mali Giganci udali się do chałupy z Lisowa, by tam uczestniczyć w warsztatach edukacyjnych pt. „Od ziarenka do bochenka”.
Starsze przedszkolaki oglądały różne chaty znajdujące się w skansenie. Dowiedziały się skąd i w jaki sposób zostały one przeniesione właśnie do skansenu, byśmy teraz mogli je oglądać. Wszystkie chaty były drewniane, kryte strzechą, ale każda ukazywała inny status społeczny zamieszkującej tam rodziny, inne zwyczaje, zajęcia, a nawet zawody mieszkańców. Najstarsza chata pochodziła z XVII wieku. Dzieci miały możliwość wejść do zwiedzanych obiektów, zobaczyć wyposażenie, meble, naczynia i różne domowe sprzęty, a nawet zabawki. Ostatnim miejscem odwiedzonym w skansenie była wiejska szkoła z XIX wieku.















W tym samym czasie Mali Giganci wysłuchali opowieści pani instruktorki o dawnych zwyczajach i tradycjach związanych z pieczeniem chleba. Dowiedzieli się, że kiedyś chleb był podstawą życia i żywienia wielu rodzin, często jedynym posiłkiem w ciągu dnia, szanowanym i samodzielnie wypiekanym w każdym domu. Mali Giganci chętnie zabrali się do udziału w zajęciach z pieczenia chleba. Każdy otrzymał drożdżowy zaczyn na chlebek, który samodzielnie miał przygotować do wypieku. Po zakończonych zajęciach, kiedy chlebki już się piekły – do chałupy z Lisowa dotarły starsze przedszkolaki, a młodsi wyruszyli zwiedzać skansen.






Lekcja muzealna dla starszaków była okazją do powtórzenia sobie etapów powstawania chleba – od uprawy zboża, przez żniwa, młócenie, mielenie na mąkę, przygotowanie zakwasu i pieczenie w piecu chlebowym. Dzieci dowiedziały się co to jest „niecka” do ciasta i w czasie jakich świąt i uroczystości chleb pełnił bardzo ważną rolę. Przygotowanie własnego chlebka było dużą przyjemnością.










I znowu – w tym samym czasie Mali Giganci przechadzali się ścieżkami i uliczkami skansenu, zaglądali do ogródków i chat, zwiedzali – jakby trochę przenosząc się wstecz w czasie. Niektóre dzieci nadal nie mogły zrozumieć, dlaczego tu nikt nie mieszka, choć wygląda, jakby przed chwilą jeszcze tu był…









Wycieczka do skansenu dla wszystkich przedszkolaków była nie tylko lekcją muzealną, ale przede wszystkim lekcją historii. Trudno wyobrazić sobie, słuchając czytanych przez dorosłych bajek, baśni, legend – jak wygląda chata, chałupa, izba, strzecha, studnia, stodoła. Po naszej wycieczce przedszkolaki wiedzą już więcej. A samodzielnie przygotowany chlebek jest najpyszniejszy 😋 🍞🥖
Renata Dobrucka-Ratajczak
Zdjęcia Izabela Kmiecik i RDR
Dnia 22 maja 2026 w zatońskim przedszkolu miała miejsce ważna uroczystość. Grupa młodsza Mali Giganci obchodziła Dzień Rodziny. Z uwagi na zbliżający się czas wakacji przedszkolaki przygotowały dla rodziców małą inscenizację pod tytułem ,,Morskie opowieści”. Dzieci wcieliły się w role piratów, marynarzy i syren morskich. 🧜♀️🏴☠️🐠⛵️
Pogoda tego dnia nam bardzo sprzyjała, dzięki czemu mogliśmy po wymagającym występie cieszyć się piknikiem na świeżym powietrzu.















Karolina Sutuła i Izabela Kmiecik
red. RDR
Dzień Matki, Dzień Dziecka, Dzień Ojca – co roku łączymy te dni w jedno święto Dnia Rodziny. Wspólna uroczystość podkreśla wartość rodziny, a wszyscy jej członkowie stają się tak samo ważni i docenieni. Każda rodzina jest inna i niepowtarzalna, ale jej rola w życiu każdego człowieka taka sama – to pierwsza i najważniejsza wspólnota.


Dzień Rodziny grupy Kapibary odbył się 12 maja 2026. Przed uroczystym spotkaniem z rodzicami starsze przedszkolaki przygotowywały nie tylko wiersze, piosenki i tańce, ale także upominki. W tym roku były to portrety swojej rodziny. Każdy narysował portret zbiorowy, na którym znaleźli się wszyscy członkowie rodziny, a czasem i pupile. Piękne rysunki stały się dekoracją sali podczas spotkania z rodzicami.



Program artystyczny rozpoczął się od piosenki, w której przedszkolaki porównały chwile spędzone z rodziną do delikatnych kolorowych motyli. W wierszach dzieci przekonywały, że rodzice są dla nich najważniejsi na świecie, a ich obecność to jak ciągle trwające lato. Obiecywały słuchać swoich rodziców, dbać o swoje bezpieczeństwo i zdrowie. Prosiły też o czytanie im bajek i gesty czułości. Wyraziły wszystkie swoje najpiękniejsze uczucia. Kolejne piosenki były dla mamy i taty.
Finałem programu artystycznego były specjalnie przygotowane tańce w tęczowych strojach. Później swoje talenty zaprezentowały chętne osoby. Cała rodzina Michała zaśpiewała piosenkę, a Nika wystąpiła z pokazem gimnastyki akrobatycznej. I już zupełnie na koniec przyszedł czas na wręczenie rodzicom rysunkowych portretów. Nie było to jednak tak zupełnie proste i łatwe, bo to rodzice musieli odgadnąć, który obrazek przedstawia ich rodzinę.









Po artystycznych występach całe rodziny wzięły udział w słodkim poczęstunku. Nasza przedszkolna sala zamieniła się w salę bankietową ze stołem pełnym słodkości: ciastem, owocami i deserami, które przygotowali rodzice.




I tak to miło, przyjemnie, wzruszająco i słodko spędziliśmy nasz przedszkolny Dzień Rodziny 🌺🌸🌈
Renata Dobrucka-Ratajczak
23 kwietnia to Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Z tej okazji starsze zatońskie przedszkolaki odbyły kolejną wyprawę autobusem miejskim do Szkoły Podstawowej nr 24, a tym razem na lekcję biblioteczną. Spotkanie z panią bibliotekarką odbyło się w bibliotece szkolnej. Było to też ważne dla niektórych przedszkolaków, bo już po wakacjach rozpoczną naukę w szkole.
Grupę Kapibary przywitała pani bibliotekarka pani Renata Łado. Wyjaśniła dzieciom znaczenie święta książek i ich roli w naszym życiu oraz czym są prawa autorskie pisarzy, poetów, publicystów i dziennikarzy. Światowy Dzień Książek był doskonałą okazją na wizytę w bibliotece.



Lekcja biblioteczna rozpoczęła się od zaprezentowania dzieciom japońskiej ciekawostki. Był to teatrzyk Kamishibai, którego pochodzenie sięga XI wieku. Pani bibliotekarka opowiedziała dzieciom, że jest to mały, przenośny teatrzyk , kiedyś teatr uliczny, składający się z drewnianej skrzynki i wsuwanych do niej kilkunastu ilustracji. Skrzynka jest jak otwierane okienko albo jak scena, a opowiadający wkłada kolejno obrazki i jednocześnie czyta tekst znajdujący się na odwrocie. Teatrzyk Kamishibai łączy więc literaturę z teatrem.



Przedszkolaki stały się uczestnikami małego teatralnego przedstawienia. Usłyszały bajkę pt. „Mój przyjaciel Kemushi”. Jej bohaterem była gąsienica żyjąca sobie spokojnie w małym domku, często czytająca książki i lubiąca rozmyślać o świecie. Martwiło ją tylko, że domek w którym mieszka bardzo zmalał przez zimę, a wiosną z trudem już się w nim mieściła. Kiedy zakwitły owocowe drzewa, mieszkanka domku postanawia wyjść i sprawdzić, co robią ogrodnicy. I wtedy okazało się, że gąsienica przemieniła się w pięknego motyla 🦋





Po zaprezentowaniu dzieciom bajki, pani bibliotekarka z łatwością przeszła do kolejnej części spotkania. Pokazała przedszkolakom albumy i książki o motylach oraz innych owadach, jakie można znaleźć w bibliotece. Wyjaśniła dzieciom, że biblioteka jest miejscem poszukiwania informacji, poszerzania wiedzy, rozwijania zainteresowań – właśnie dzięki zgromadzonym tu książkom – i to nie tylko o zwierzętach.






Motyl Kemushi stał się też tematem kolorowanek dla dzieci. Po ich wykonaniu pani bibliotekarka miała dla dzieci jeszcze jedną niespodziankę. Każdy otrzymał cienki zeszyt, do którego miał przykleić swój obrazek, zabrać go do domu i nadal rysować w nim scenki lub bohaterów z czytanych lektur. A na dokładkę – do książki zakładkę 📚 😉




Grupa Kapibary miała też upominek dla pani bibliotekarki. Chętne dziewczynki przygotowały trzy rysunki przedstawiające „Kapibary w bibliotece marzeń”. Wzajemnie podziękowaliśmy sobie za ciekawie i miło spędzony czas w bibliotece.
Renata Dobrucka-Ratajczak
27 marca 2026 grupa Kapibary wybrała się autobusem miejskim na krótką wycieczkę do Drzonkowa. Celem wyjazdu było spotkanie z grupą Sówki naszego przedszkola z oddziału w Drzonkowie. Dzieci zaprosiły nas na przygotowane przez siebie przedstawienie o zdrowym stylu życia. Przejażdżka autobusem miejskim była ważnym punktem wycieczki.


Nasi koledzy i koleżanki rozpoczęli swój występ od piosenki o Zdrowince, Sportusiu i Higienku. Starszym przedszkolakom przypomnieli bohaterów programu profilaktycznego, który realizowaliśmy w ubiegłym roku. Dziewczynka Zdrowinka – zachęcająca i ucząca zdrowego odżywiania, chłopiec Higienek przypominający o codziennej higienie cała i otoczenia oraz pies Sportuś z radością uprawiający różne dyscypliny sortowe i zabawy ruchowe na świeżym powietrzu.


Bohaterami teatrzyku grupy Sówek była Czarownica Honorata i chłopiec Mirek. Oboje okazali się brudasami stroniącymi od wody i czystości. Ich wizytówką były brudne ubranie, potargane włosy i popsute zęby. Zachęty i prośby ze strony Mamy Mirka o zachowanie czystego ubioru i dbania o czystość nic nie wskórały. Dopiero bolący brzuch, brak apetytu, problemy z zasypianiem skierowały brudasa Mirka na wizytę do lekarza. Pan Doktor wyraźnie zalecił higienę i ruch na świeżym powietrzu. Wskazał nawet na kotka, który będąc zwierzęciem – bardzo dba o czystość.








W przedstawieniu pojawiła się też Woda, Ręcznik, Mydło, Pasta do Zębów – wszyscy tłumaczyli, dlaczego ważne jest dla zdrowia zachowanie higieny. Nie zabrakło klasycznych piosenek o mydle, które wszystko umyje oraz szczotce, paście i kubku, od których zaczyna się wielka przygoda. Z wielką przyjemnością obejrzeliśmy teatrzyk grupy Sówek i przypomnieliśmy sobie o ważnych zasadach dotyczących naszego zdrowia. Za udany występ podziękowaliśmy brawami i małym upominkiem dla grupy.



Drugą częścią spotkania był wspólny owocowy poczęstunek 🍎🍌🥝🍇



Dotarcie do oddziału przedszkolnego w Drzonkowie to była dla nas cała wyprawa. Przejazd autobusem MZK był też okazją do przypomnienia zasad bezpieczeństwa i nieco innego przeżycia przedszkolnego dnia. I to dzięki niemu zapamiętamy pewnie ten teatrzyk na dłużej 🚌
Renata Dobrucka-Ratajczak
Zdjęcia Małgorzata Lewandowska i RDR
Wiosna – najbardziej wyczekiwana i najbardziej radosna ze wszystkich pór roku!
I choć uwielbiamy lato z wakacjami, i jesień z kolorowymi liśćmi, zimę biała i śnieżną, to jednak wiosna cieszy nas najbardziej. Niesie ze sobą przebudzenie po zimie, nowe życie, a z nim nadzieję – i to ma dla nas największe znaczenie. Szukamy tej wiosny, pierwszych jej oznak, nawet najmniejszych kwiatków, by mieć już pewność, że nadchodzi. Tuż przed dniem rozpoczęcia kalendarzowej wiosny przedszkolaki wybrały się do Zatońskiego Parku Książęcego, by tam jej poszukać.







Z okazji nadejścia wiosny w Miejskim Przedszkolu nr 43 został też zorganizowany konkurs plastyczny pt. „Wiosenne cuda z recyklingu”. Nauczycielki z oddziału w Drzonkowie zachęciły dzieci do przygotowania wiosennych prac z odpadów. Czworo naszych przedszkolaków przygotowało prawdziwe cuda. Z małych opakowań, butelek, zakrętek, rolek do papieru wyczarowali kwiaty, owady, rybki i nawet samą panią Wiosnę.



Powitanie wiosny odbyło się w naszym przedszkolu 20 marca 2026. Ubraliśmy się na zielono lub kwiatowo. Od rana śpiewaliśmy wiosenne piosenki, o tym, że Pani Wiosna już maszeruje, niesie w ręku kwiat, że ożywia i budzi świat, że dzięki niej wracają ptaki, głośno i radośnie śpiewają, no i oczywiście o marcowej przewrotnej pogodzie.
Później przedszkolaki obejrzały przygotowaną przez panie nauczycielki inscenizację teatralną o nadejściu wiosny. Pojawiła się w niej sama Pani Wiosna, ale także Pani Przyroda. Obie budziły łąkę i jej mieszkańców, przyniosły deszcz i promienie słońca. Zaraz też ukazały się małe zwierzęta: pszczoła, motyl, ślimak, biedronka, mrówka, ptaszek i bocian. Kolorowe kukiełki opowiadały dzieciom o swoich wiosennych pracach i ważnych zadaniach. Na zakończenie Pani Wiosna podziękowała dzieciom i zwierzętom za miłe spotkanie.
Nasz wiosenny dzień został upamiętniony na filmie 🪻🌷 🌞
Renata Dobrucka-Ratajczak
Zdjęcia z Parku Małgorzata Lewandowska
10 marca 2026 zatońskie przedszkolaki wybrały się do Teatru Lubuskiego Teatru Lalek w Zielonej Górze na spektakl dla dzieci. W teatrze byliśmy rok temu i ponownie chcieliśmy uczestniczyć w przedstawieniu. Tym razem przedszkolaki miały się dowiedzieć, jaki to smok mieszka w szafie.
Teatr Lalek przywitał nas swoją stałą wystawą, znajdującą się w holu. W trakcie oczekiwania na spektakl mogliśmy obejrzeć archiwalne lalki teatralne. Szczególnie zainteresowane były dzieci najmłodsze, z których wiele po raz pierwszy było w teatrze. Już to wprowadziło wszystkich w nastój „innego świata”, do którego za chwilę mieliśmy wejść. Lalki, kukiełki, marionetki zaciekawiały i zachwycały. Widownia teatru okazała się tajemniczym miejscem z jedynie niebieskim rozproszonym światłem, jakby wstępem do tego, co miało zacząć się za chwilę na scenie.







Kiedy w końcu odsłoniła się kurtyna i rozpoczął się spektakl, zobaczyliśmy na scenie przytulny pokój małego chłopca. Na środku stało niebieskie łóżeczko z niebieską pościelą, wokół pełno było zabawek, z tyłu duże okno z widokiem jaśniejącego nieba, także meble, półeczki, skrzynia, pufa, dywanik na podłodze, no i oczywiście szafa, na którą od razu zwróciliśmy uwagę.
W pokoju zastaliśmy chłopca, który szykował się do snu. Czekał na mamę i na wieczorne czytanie bajek. Oczekiwanie na mamę jednak zaczęło się przedłużać i… nagle z szafy wyszedł długi, jakby z frędzlami, wijący się smok. Zatańczył wokół łóżeczka, w którym pod kołdrą ukrył się przestraszony chłopiec. Po chwili wrócił do szafy, ale w pokoju pojawiła się kolejna dziwna różowa puszysta postać. Tym gościem był Świetlik. Początkowo także przeraził chłopca, ale okazało się, że przybył z ważnym zadaniem. Celem jego wizyty było zabranie ładnego snu, by przemienić go w gwiazdkę i wysłać do nieba. Ważne więc było, by chłopiec poszedł już spać. Sprawa okazała się dość trudna, bo przeszkodą w śnie chłopca był smok, który właśnie mieszka w szafie.


Dzięki odwadze i wytrwałości różowego puszystego Świetlika, sen w końcu nadszedł. Smok w frędzlami okazał się długim zimowym czerwonym szalikiem. Oczekiwanie na mamę nie było wyrazem braku jej miłości do synka, ale wieczornych jej zajęć w domu. Świetlik w końcu wykonał swoje zadanie, zabrał ładny i spokojny sen chłopca i wysłał go ze światełkami do nieba.

Lęki dzieci czasem wynikają z ich wyobraźni. Mieszkają w szafach, w skrzyniach na zabawki albo pod teatralnymi fotelami Wystarczy tak niewiele: trochę czułości, miłości, rozmowy, serdecznych gestów, bliskości, wspólnie czytanej wieczorem bajki, by oswoić wszystkie lęki. Zrozumieliśmy to dzięki miękkim puszystym lalkom i aktorom, którzy nimi poruszali oraz scenografii przytulnego pokoju.
Po powrocie z teatru narysowaliśmy nasze wrażenia. Na pewno znowu się tam wybierzemy.





Renata Dobrucka-Ratajczak