Mikołaj w przedszkolu

6 grudnia jest dniem wyjątkowym. Od samego rana w zatońskim przedszkolu dzieci czekały już na wymarzonego gościa w czerwonym płaszczu. Same też ubrały się na czerwono i włożyły mikołajkowe czapeczki, by upodobnić się do Mikołaja. Wiadomo było od początku, że tego dnia Mikołaj jest wyjątkowo zapracowany i to oczekiwanie może się trochę przeciągnąć… Dlatego też po śniadaniu wszystkie przedszkolaki zasiadły do stolików, by zrobić piękne prace plastyczne. Wycinały, kleiły i „wyczarowały” wesołe Mikołajki, które udekorowały nasze przedszkole.

 

 

 

Wyczekiwany gość jednak nie przybywał. Przedszkolaki zebrały się w dużej sali i obejrzały przygotowany wielki plakat z wizerunkiem Mikołaja. Szybko zauważyły, że czegoś mu brakuje. Wprawdzie Mikołaj wesoło uśmiechał się z plakatu, ale brakowało mu najważniejszego atrybutu – białej brody! Okazało się, że tę brodę trzeba szybko wykleić watkami, ale najpierw należy odpowiedzieć na pytanie albo rozwiązać świąteczną zagadkę. Rozpoczęła się prawdziwa burza mózgów, błyskawiczne odpowiadanie, gorączkowa rywalizacja, bo przecież zaraz przyjedzie Mikołaj!

 

 

 

Kiedy na plakacie z Mikołajem była już piękna biała broda i wielki obrazek zawisł na tablicy, pozostało tylko przećwiczenie piosenek i zaglądanie do okien. W końcu zadzwonił do drzwi dzwonek, a ON stanął w drzwiach!…

 

 

 

 

Rozbrykane na co dzień przedszkolaki usiadły cichutko, ładnie się przywitały, opowiedziały co robiły w oczekiwaniu na Mikołaja, potem zaśpiewały, zatańczyły i pięknie się ukłoniły. Mikołaj był zachwycony, bił brawo, uśmiechał się, rozmawiał jeszcze z dziećmi, a potem każdego po kolei prosił do siebie. Nie ominął nikogo, każdemu wręczył prezent, każdemu powiedział miłe słowo. Prosił tylko, by dzieci zawsze były grzeczne i słuchały rodziców, a w przedszkolu pań nauczycielek. Zostawił też prezenty zabawki dla grupy maluszków i starszaków, by bawiły się nimi w przedszkolu. Ależ to była radość i niespodzianka!

 

A potem? No cóż… Wspaniałe spotkanie dobiegło końca. Mikołaj musiał ruszać do następnego przedszkola. Zapytał tylko o drogę, pomachał i tyle…

Zapewnił nas tylko, że wróci za rok! 🙂

Renata Dobrucka-Ratajczak

Andrzejkowy Dzień Kratkowy

29 listopada 2019 w zatońskim przedszkolu obchodziliśmy Dzień Kratkowy Andrzejkowy. Chcieliśmy naszym strojem  zaznaczyć, że nie będzie to taki zwyczajny piątek. Wszyscy ubraliśmy się w kratkę, bo czekały nas wróżby i zabawy andrzejkowe. Ważne było też, by potraktować je trochę z przymrużeniem oka, tak właśnie „w kratkę”.

 

 

 

Nasze wspólne spotkanie rozpoczęło się od wyjaśnień tradycji katarzynkowych i andrzejkowych, poprzedzających czas adwentu, oraz czym jest wróżba i wróżenie. Potem już zaczęły się andrzejkowe zabawy. Najpierw czekała dzieci wróżba z patelni, która wybranym obrazkiem zakomunikowała, co je czeka w najbliższym czasie,  a wróżba z kostki, co wydarzy się dziś. Ustawione kolejno kapcie wskazały, kto będzie szczęśliwcem i rychło spełni się jego największe marzenie, a kto niestety – będzie musiał długo na nie zaczekać. Wylosowane małe kolorowe serduszka zwróciły uwagę przedszkolaków na dbanie o swoje zdrowie, ale też i o przyrodę. Wróżba z kartami zwierząt podobno odkryła, jakie zwierzątko „drzemie” w każdym z nas. Wesołymi przerywnikami naszych zabaw były tańce w kręgu i pląsy.

 

 

Dzień Kratkowy Andrzejkowy minął nam wesoło. Nikt nie płakał z powodu złej wróżby, było za to wiele radości, czasem też zdziwienia, może nawet niedowierzania. Humorów w kratkę też nie było. Pełno było tylko kratek na bluzeczkach i sukienkach. I przymrużonych oczu przy wróżbach 😉

 

 

Renata Dobrucka-Ratajczak