Optymistycznych słów kilka cz.3

     I znów przesyłam Wam zefirek optymizmu, bo wkrótce znowu będziemy mogli wejść do naszego parku. Co nowego w naszej małej ojczyźnie? Od piątku cały plac przed ruinami pałacu został zastawiony stalowymi elementami konstrukcyjnymi, a ekipa monterów zabrała się od razu do pracy. Budowana jest wielka pergola, która odtwarzać będzie kształt dawnej szklarni łączącej budynek oranżerii z pałacem.

To właśnie po pokryciu konstrukcji szklanym dachem i obrośnięciu jej pnączami, powstanie przestrzeń na letnią kawiarenkę.  Uruchomcie troszkę wyobraźnię i pomyślcie, jak miło będzie siedzieć w letnie popołudnie pod zacienioną pergolą  i popijać ze znajomymi dobrą kawę, delektując się kawałkiem szarlotki z lodem.  

„Jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie…”

     A w temacie zatońskich cudów kolejna historia z happy endem. W piątek po południu, po krótkiej rozmowie telefonicznej,  jeden z mieszkańców zadeklarował przywiezienie ciągnikiem trzech nagrobnych płyt.  

Już po pół godzinie, w obecności księdza proboszcza, na cmentarz wjechały pięknie zachowane płyty pomnikowe z XIX wieku.  Od lat leżały w krzakach na jednej z posesji  i nikt nawet nie pamiętał kiedy i dlaczego tam trafiły. Teraz  zostały przywiezione z powrotem na cmentarz, choć nie ma pewności czy nie są one z cmentarza przy ruinach kościoła św. Jana.  Będzie czas żeby je na spokojnie odczyścić i odczytać.

KOCHANI JEST TERAZ DUŻO CZASU, SPRAWDŹCIE WIĘC SWOJE PODWÓRKA I BUDYNKI GOSPODARCZE, MOŻE JESZCZE COŚ CIEKAWEGO CZEKA NA ODKRYCIE I PRZYWRÓCENIE DO PAMIĘCI HISTORYCZNEJ, A PRZEZ TO I NASZEJ LOKALNEJ TOŻSAMOŚCI.

RÓBCIE PORZĄDKI!

UBOGACAJCIE MAŁĄ OJCZYZNĘ!

J. Skorulski

Wydrukuj artykuł Wydrukuj artykuł